Katowicki Klub Gazety Polskiej

  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size
Home DZIAŁALNOŚĆ Wywiad przecieranie szlaku na prawo

 

      "Gazeta Polska" od początku była przedmiotem niewybrednych ataków i zamilczania przez tzw. media głównego nurtu. Dzisiaj jest znacznie lepiej po zmianie klimatu dzięki aferze Rywina i funkcjonowaniu takich dzienników jak "Rzeczpospolita" czy "Nasz Dziennik" czy portali internetowych jak Salon24 czy Fronda.pl  Ostatnio lawinowo rośnie sprzedaż "Gazety Polskiej" " do 60 tys czyli kilka razy więcej niż reklamowany w "GW" "Tygodnik Powszechny". 

     Media regionalne poza publicznymi są dość jednostronne - linia redakcji "Gazety Wyborczej" jest określona a "Polska Dziennik Zachodni" stara się nie odbiegać od tego wzoru.

Jakie formy działalności realizuje katowicki Klub "Gazety Polskiej" ? .

    Uważam, że najważniejszym zadaniem klubów jest popularyzacja "Gazety Polskiej" i innych związanych z nią wydawnictw. Nie chodzi tylko o zwiększenie sprzedaży ale także dotarcie z informacją do jak największej liczby potencjalnych czytelników. Katowicki klub "GP" organizuje spotkania otwarte z interesującymi ludźmi m.in. wicemarszałkiem Senatu prof. Zbigniewem Romaszewskim, posłem (obecnie europosłem) Pawłem Kowalem, prof. Andrzejem Nowakiem, rzecznikiem Klubu PiS posłem Mariuszem Błaszczakiem, posłem Antonim Macierewiczem, wiceprezesem PiS posłanką Aleksandrą Natalli-Świat, poseł Izabelą Kloc, historykiem dr Sławomirem Cenckiewiczem, pisarzem Szczepanem Twardochem i b.wiceministrem skarbu Pawłem Szałamachą. W spotkaniach uczestniczy od kilkudziesięciu do ponad 200 osób. Dzięki plakatom informacyjnym wiedza o "Gazecie Polskiej" dociera co coraz większej liczby katowiczan.

Według "Gazety Wyborczej" w PiS rządzi tzw.zakon PC (Porozumienia Centrum). Czy czujesz się jego członkiem "

    PC było moja pierwsza partią polityczną. Formalnie wstąpiłem w lutym 1991 r., chociaż wcześniej uczestniczyłem w kampanii prezydenckiej Lecha Wałęsy. Podczas pierwszych wyborów władz partii zostałem wybrany do zarządu miejskiego. Jesienią 1991 r. po raz pierwszy kierowałem kampanią wyborczą do parlamentu w okręgu. Rok później zostałem wybrany najmłodszym członkiem Zarządu Wojewódzkiego PC. Tworzyliśmy towarzystwo gospodarcze, próbowaliśmy wydawać gazety. Uczyliśmy się tego wszystkiego. PiS kontynuuje w swojej działalności wiele wątków PC jak walka z przestępczością, praktyczny antykomunizm czy prospołeczna wizja kapitalizmu. 

    Doświadczenie polityczne zbierałem w trudnych latach 90-tych. Wtedy PC podejmowało próby stworzenia obozu politycznego centroprawicowego a zarazem antykomunistycznego. Jak to kiedyś celnie skomentował prezes Jarosław Kaczyński na prawicy było wtedy dużo wodzów a mało Indian. Pierwszym silnym ugrupowaniem dającym nadzieję na dłuższe i stabilne funkcjonowanie był AWS. PiS jako stabilna i zorganizowana formacja prawicowa to spełnienie oczekiwań wielu Polaków.

    Termin "zakon PC" to pewien pomysł liberalnych mediów na opis sytuacji w PiS, w rzeczywistości coś takiego nie istnieje. Oczywiście w najbliższym otoczeniu Prezesa Kaczyńskiego jest sporo osób z dawnego PC ale zdecydowana większość partii to osoby nowe. Największe znaczenie ma aktywność i praca w PiS niż przynależność do partii w latach 90-tych. 

Pierwsze kroki w działalności społecznej stawiałeś w Niezależnym Zrzeszeniu Studentów i samorządzie Akademii Ekonomicznej w Katowicach. Tematyka młodzieżowa trwała w Twojej aktywności także po ukończeniu okresu studiów.

    Tworzyliśmy NZS na uczelni od zera na przełomie 1988 i 1989 r.  W przeciwieństwie od Uniwersytetu Śląskiego nie było struktury podziemnej. Od zera zorganizowaliśmy samorząd studencki, wybieraliśmy rektora (w 1990 r. wygrał nasz kandydat), przed wyborami 1989 sprzedawaliśmy na stoisku na uczelni "Gazetę Wyborczą". Jako wiceprzewodniczący Parlamentu Studentów negocjowałem regulamin studiów. Tworzyliśmy zalążek funkcjonującego obecnie jako prywatny Studenckiego Klubu "Arkada". W 1990 r. zorganizowałem strajk okupacyjny na uczelni jako protest przeciwko projektowi ustawy o szkolnictwie wyższym autorstwa rządu Mazowieckiego.

    W NZS na szczeblu krajowym byłem w opozycji do rządzących liberałów z Pawłem Piskorskim na czele. Wiosną 1993 r. powołaliśmy w NZS frakcję antykomunistyczną a w listopadzie 1993 r. przewodniczyłem krajowemu zjazdowi na którym odsunięto liberałów od władzy. NZS zaszokował dziennikarzy podejmują uchwałę o poparciu dekomunizacji i lustracji gdy wszystkie antykomunistyczne ugrupowania były poza parlamentem. Na zjeździe po raz pierwszy przewodniczącym Komisji Krajowej NZS został przedstawiciel Śląska. Podsumowaniem mojej aktywności jest specjalny numer "Marchołta" zawierający historię NZS AE w latach 1980-1989.

    Zakończyłem działalność w NZS współpracując z utworzonym w 1994 r. a funkcjonującym do dziś miesięcznikiem "Gwóźdź Programu". Podczas czasów dominacji SLD i prezydenta Kwaśniewskiego współtworzyłem Ligę Republikańską. Tygodnik "Nowe Państwo" zamieścił moją relację z imprezy "Dni Nowego Pokolenia" w dawnym Domu Powstańca  Śląskiego. W 1993 r. współtworzyłem Forum Młodych PiS pisząc statut tej organizacji. Przez jedną kadencję byłem prezesem FMPC, reprezentowałem nasze stowarzyszenie w Młodzieżowym Komitecie AWS.

Prawica lat 90-tych była podzielona i słaba. Nie mogła liczyć na wsparcie mediów regionalnych jak i krajowych.  Czy śląska  prawica miała podobne problemy ?

    Historia zjednoczeń i podziałów na prawicy jest bardzo długa. W 1995 r w biuletynie regionalnym Porozumienia Centrum wyliczyłem 15 aktualnie funkcjonujących porozumień na prawicy. Pamiętam koszmarne negocjacje o zjednoczeniu w 1993 r. czy rywalizację prawicowych kandydatów na Prezydenta RP w 1995 r. Mam nadzieję, że te czasy mamy za sobą i nie będzie dylematów dla sympatyków prawicy. Podziały istniejące w przeszłości najczęściej były personalne i dla większości przeciętnych wyborców niezrozumiałe. Oczywiście warto jeszcze popracować nad formułą istniejących partii bo obecne rozwiązania dalekie są jeszcze od doskonałości. Partie polityczne i organizacje społeczne nadal są mało liczne a to przecież infrastruktura społeczeństwa obywatelskiego. W porównaniu z liczebnościami organizacji i partii przed 1939 r. wyglądamy bardzo ubogo.

Ważnym elementem Twojej aktywności jest współpraca z mediami. Nie wolałeś zając się dziennikarstwem zamiast bardzo ryzykowną polityką ?

    Moim pierwszym doświadczeniem dziennikarskim było wydawanie podczas studiów biuletynów NZS i samorządu studenckiego. Później redagowałem biuletyny partyjne PC, FMPC, PPChD czy PiS. Pierwsze publikacje w poważnej prasie rozpoczęły się w latach 90-tych. Opublikowałem kilkadziesiąt tekstów m.in. w "Gazecie Polskiej", "Nowym Państwie", "Trybunie Śląskiej", "Czasie Górnośląskim" czy "Wiadomościach Zagłębia". Aktualnie redaguję biuletyn śląskiego PiS, dwie strony internetowe i prowadzę blog na Salonie24.

     Dla polityka współpraca z mediami jest koniecznością. Organizowałem jeszcze w okresie PC konferencje prasowe, obsługę medialną wizyt prezesa Kaczyńskiego czy redagowałem informacje dla mediów. Kontakt z mediami był ważnym elementem mojej pracy jako regionalnego rzecznika Poczty Polskiej czy kierownika Działu Marketingu Miejskiego Centrum Kultury i Sportu w Jaworznie. Zupełnie inaczej wygląda współpraca z mediami lokalnymi a inaczej z regionalnymi i ogólnopolskimi. 

     Jak niegdyś słusznie zauważył Jacek Kuroń  zamiast palić ich komitety trzeba zakładać własne. Dlatego wspieram "Gazetę Polską", kwartalnik "Nowe Państwo" czy wydawnictwo "Arcana". Dzięki istnieniu internetu media tradycyjne stopniowo tracą na znaczeniu. Informacja staje się coraz bardziej pluralistyczna i niezależna od nowoczesnych ambon z liberalnymi imitacjami księży. Przykład blogera Toyaha związanego z katowickim PiS pokazuje jak wiele można osiągnąć jedynie pisząc dobre teksty na Salonie24 - on miewa nawet 30 tys wejść dziennie.  

Jakie są Twoje doświadczenia z pierwszej kadencji w radzie miejskiej Katowic. Na ile efektywna może być działalność pojedyńczego radnego ?

    Po roku działalności klub radnych PiS w Katowicach przestał istnieć, ponieważ pozostali radni odeszli do ugrupowania Jerzego Polaczka. Z konieczności wszedłem w skład klubu Forum Samorządowe i Piotr Uszok. Niestety wróciliśmy do tradycji z lat ubiegłych gdy ugrupowanie braci Kaczyńskich posiadało zwykle jednego radnego jak w latach 1990-2006. Dlatego trudno mówić o realizacji programu wyborczego PiS.

    Większość moich interwencji dotyczyło spraw bieżących utrudniających codzienne życie mieszkańcom centrum miasta. Interweniowałem w sprawie zdemontowanych podczas remontu drogi ekranów przy Osiedlu Paderewskiego. Podnosiłem stały problem blokowania przejazdu tramwajów przez źle zaparkowane samochody w początkowej części ulicy Kościuszki. Najciekawszą sprawą była interwencja w sprawie świetlnej reklamy banku świecącej w oczy mieszkańcom pewnego budynku na ul.Sokolskiej. Dla mieszkańców ulic Raciborskiej, Mikołowskiej i Kozielskiej najważniejsza była interpelacja w sprawie placów zabaw i nawierzchni dróg.

    Generalnie oceniam pozytywnie pracę Prezydenta Katowic Piotra Uszoka w tej kadencji. Polityka władz miasta jest prowadzona w sposób odpowiedzialny i wyważony. Główny problem to opóźnienia w realizacji wcześniej zapowiedzianych inwestycji i nowy rynek istniejący na razie tylko w planach i na wirtualnych prezentacjach. Przyszła kadencja powinna zrewolucjonizować wizerunek miasta odmieniając jego centrum i dworzec. Szczególnie mieszkańcy mojego okręgu czyli śródmieścia odczują tą zmianę.

    Bardzo odważnym pomysłem wpływającym na zmianę wizerunku miasta  jest aplikowanie do tytułu Europejskiej Stolicy Kultury 2016. Ta inicjatywa powinna jednoczyć wszystkie opcje polityczne Katowic ponad podziałami. Szkoda, że część środowiska sympatyków katowickiej PO przedkłada prywatne wojny polityczne nad wspólny interes środowiska kulturalnego Katowic.

Katowice regularnie wygrywają plebiscyty na najbardziej niebezpieczne miasto w Polsce.

    W ostatnim czasie według prezydenta Uszoka sytuacja uległa poprawie ale nadal odnosimy sukcesy w badaniach. W Katowicach popełnia się w ciągu roku ponad 5 tys przestępstw na 100 tys mieszkańców czyli prawie dwukrotnie więcej niż w Warszawie. W ciągu ostatnich 10 lat przestępczość w Katowicach spadła tylko o kilkanaście procent a w większości polskich miast średnio o 30%. Nasze miasto przoduje w kradzieżach, włamaniach, bójkach i przestępstwach rozbójniczych. Niegdyś dużą przestępczość tłumaczono ruchem ludności ale obecnie mamy do czynienia ze stałym spadkiem liczby mieszkańców.

Sytuacja ta jest podporządkowana samorządowi, bo wolny rynek wszystkich spraw nie jest w stanie załatwić. Staram się realizować najważniejsze punkty z programu wyborczego katowickiego PiS jak szeroko rozumiana poprawa jakości życia w tym bezpieczeństwo, czystość i komunikacja.  

Jak wyglądają plany realizacji wielkich projektów inwestycyjnych zapowiadanych już nie tylko w tej kadencji przez prezydenta Piotra Uszoka ?

    W trakcie 2010 r. w sprawie czołowych inwestycji nadal będą prowadzone działania przygotowawcze. W tym roku ma ruszyć przebudowa dworca kolejowego i Placu Szewczyka, a w przyszłym Międzynarodowego Centrum Kongresowego, Muzeum Śląskiego oraz siedziby NOSPR. Dopiero na początku 2011 r. zaplanowany jest remont torowisk w tym tego na Placu Miarki. Z powodu kryzysu mogą nastąpić kolejne przesunięcia terminów rozpoczęcia inwestycji.

    Ocena kluczowych inwestycji będzie decydująca dla rezultatu wyborów prezydenckich w Katowicach w tym roku. Prezydent Piotr Uszok w swoich prezentacjach uzasadnia dlaczego nastąpiły opóźnienia. Podstawowe pytanie czy mieszkańcy docenią wysiłki czynione w tej kadencji (w tym fakt pozyskania funduszy unijnych na kluczowe projekty) czy też legendy PO, że oni zrobią to lepiej, szybciej i w ogóle inne cuda sprawią.

Czy PiS może jeszcze wrócić do władzy. Wielu komentatorów i publicystów jest przekonanych, że to partia niewybieralna i pozbawiona szans.

    Wiele razy słyszeliśmy w mediach lewicowo-liberalnych, że PiS a wcześniej każda formacja patriotyczna jest niekompetentna, obciachowa .. W latach 90-tych nikt nie uwierzyłby, że Lech Kaczyński może zostać Prezydentem RP a Jarosław Kaczyński premierem. Także wcale nie było pewne, że polska prawica potrafi być jednocześnie patriotyczna i proeuropejska, antykomunistyczna i prokapitalistyczna. PiS pokazał, że można prowadzić odpowiedzialną i patriotyczną politykę.

    Celem postkomunistów i ich nowych liberalnych sojuszników jest przekonanie, że polityka nie ma sensu. Że wszyscy politycy kradną, oszukują wyborców a patriotyzm jest martwym sformułowaniem w dobie Unii Europejskiej. Rządy premiera Tuska podobnie jak niegdyś prezydenta Kwaśniewskiego mają przekonać do cynizmu, zastąpienia informacji propagandą. PiS jest partią inną niż wszystkie.

 

Rozmawiał Rajmund Rał

5 września 2010 rok.

 

dyzur1.jpg
GP 03.11.jpg
NP 03.11.jpg